Instytut Przypadków Najgłośniejszych
 Oceń wpis
   

Profesor Aleksander Wolszczan jest kolejną ofiarą swojej naiwności i kolejną ofiarą działalnosci Istytutu Przypadków Najgłośniejszych. Naiwność odkrywcy nowych planet i układów sprawiła iż milczał o swojej przeszłości wierząc iż jego przeszłość jako współpracownika służb nie zostanie odkryta. Zapomniał iż rzesza młodych i starszych historyków przez ostatnie dwudziestolecie przekonywana była iż w archiwach tajnych służb PRL kryją się ich jeszcze nieodkryte planety, które pozwolą im zyskać to co sam Profesor Wolszczan uzyskał odkrywając swoje, czyli rozgłos na początku a być może i uznanie i sławę w długim okresie. Nie zauważył iż tak jak pierwsze loty na księżyc stworzyły podstawy do popularyzacji poszukiwania nieodkrytych ciał niebieskich tak pierwsze głośne przypadki osób współpracójących z "bezpieką" dały podstawy rzeszy niespełnionym historykom do szukania własnych sławnych "ciał" w archiwach.

Nam zwykłym zjadaczom chleba znudzonym już lekko działalnością IPN powoli braknie wiary iż ten instytut kiedykolwiek skończy swoje badania. Powoli brakuje też wiary że wkrótce nastąpi prawdziwe otwarcie archiwów dla wszystkich nie tylko dla wyróżnonych. Od lat historycy IPN działalność swojej instytucji opisują jak działalność oblężonej twierdzy. Wszystko i wszyscy niejako zaprzysiężyli się by im utrudniać pracę. Wciąż brakuje środków i wciąż ich praca jest krytykowana a efekty niedoceniane. Jednocześnie nie byłoby takiego kolegium tej instytucji który słysząc o pełnym otwarciu archiwum zaraz nie wznosiłby larum że przy obecnych środkach nie jest to możliwe, że jeszcze nie wszystkie dokumenty zostały skatagolowane i w góle że przyniosło by to więcej szkód niż pożytku.

Paradoksalnie powstała w wyniku działalności Instytutu Przypadków Najgłośniejszych uprzywilejowana grupa zawodowa, mająca dostęp do materiałów które nie są ogólnodostepne i finansowana z budżetu państwa a więc z naszych podatków. Sama kreuje siebie na współczesnych, polskich "Don Kiszotów" nie chcąć zauważyć że sama tworzy wiatraki z którymi później niejako jest zmuszona walczyć.

A politycy... Im już dawno przestało na tym zależeć, a jedyne co ich ciągnie to możliwość pokazania w jaśniejszym świetle własnego "ciała". Po ostatnich przypadkach nawet na lewicy słychać było głosy o pełnym upublicznieniu skrywanych przez IPN akt i materiałów. Tylko gdy przychodzi do konkretów nic nie wychodzi.

Czy naprawdę nie stać naszego kraju na zeskanowanie wszystkich dokumentów i upublicznienie ich w internecie. Czy polscy internauci którzy stworzyli drugą po angielskojęzycznej największą wikipedie nie byli by w stanie w ciągu kilku lat zupełnie za darmo (niekoniecznie bezinteresownie) w miarę sensownie skatalogować nie skatalogowane materiały i pogrupowac według dowolnych haseł wszystkiego co znajduje się w archiwach. Czy to by było szkodliwe dla naszego kraju i naszej historii, a przynajmniej czy przyniosło by to więcej szkód niż dotychczasowa praktyka ograniczonego dostępu i uprzywilejowanej pozycji nowej kasty zawodowej zwanej historykami IPN-u. Moim zdaniem nie. Czy wystarczy chęci i czy w ogóle się takie znajdą by to uczynić?. Niestety chyba również nie. W najbliższym czasie na pewno nie. Niestety...

Komentarze (1)
Gra w Gruzję Kredyt umarł, Kryzys żyje. Kto...
Ankieta
W co najlepiej inwestować?
Najlepsze jest inwestowanie w Akcje
Najlepsze jest inwestowanie w Surowce
Najlepsze jest inwestowanie w Obligacje
Najlepsze jest inwestowanie w Wiedzę
Najlepsze jest inwestowanie w Żąłądek
Najlepsze jest inwestowanie we własną działalność
Najlepiej nie inwestować
Najlepsze jest inwestowanie w Waluty
Najlepsze jest inwestowanie w Ziemię
Najlepsze jest inwestowanie w Sztukę

 UWAGA!

Treści przedstawione we wpisach najlepszego blogu o inwestowaniu na giełdzie są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor najlepszego blogu o inwestowaniu na giełdzie nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie zamieszczonych na tym blogu artykułów i wpisów, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie wpisów niniejszego blogu o giełdzie.

 

Polecam kategorie Inwestowanie jako zgodną z obecną tematyką tego bloga jak również kategorię Gospodarka blisko z ta tematyką związaną, ciekawe rzeczy znajdziecie również w innych kategoriach ale gdy w grę wchodzi najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie te dwa tematy są najistotniejsze.
Najnowsze komentarze
2014-04-01 12:38
Gosienka776677:
W odpowiedzi na komentarze
Pozdrawiam serdecznie :)
2014-02-03 20:56
klimatyzacja:
W odpowiedzi na komentarze
fakt giełda to taka ruletka, ze czasami ciężko coś powiedzieć na pewno, wystarczy jeden ruch[...]
2014-01-31 16:24
mojeopinie:
W odpowiedzi na komentarze
Szukam informacji na temat inwestowania na giełdzie, tutaj na bblog jest sporo dobrych blogów[...]
2014-01-15 14:55
doniaa90:
Kolejna sprzedaż w portfelu
suchar z tym komentarzem że czas na inwestowanie na giełdzie się kończy. On się nigdy nie[...]
2014-01-15 14:53
doniaa90:
W odpowiedzi na komentarze
Wow, a jednak się autor pojawił! Szczerze powiem, że były o to zakłady w komentarzach :) Miłe[...]
O mnie
MM
PAN srebrnooka i jego inwestowanie na giełdzie