Wzbierająca Google Wave
 Oceń wpis
   

Mimo że wciąż jeszcze najnowsza internetowa aplikacja Google Wave jest w fazach testów, zdążyła już narobić sporo szumu i zdobyć zarówno zagorzałych wielbicieli jak i wrogów.

Czym jest Google Wave?

Google Wave to coś w rodzaju żywego dokumentu. Łączy w sobie zalety informacji podanej w formie tradycyjnego dokumentu html  z żywym autorskim przekazem sieci Web 2.0. Pisząc dokument mam na myśli wszystko co może tylko się w tym pojęciu zawierać a więc tekst, obrazy, dźwięki, video, mapy. Wszystko to co dotychczas Google tylko nieśmiałe nam prezentowało jako jeden z wielu odnośników w swoich kolejnych wcieleniach wyszukiwarki nabiera życia.

Do czego będzie służyło Google Wave?

Google Wave już zostało odkryte jako wyjątkowo skuteczne narzędzie marketingu. I mimo że na razie jest aplikacją dostępną nielicznym, wyróżniającym się użytkownikom to już teraz można mieć pewność że wraz z udostępnieniem szerokiej masie internautów fala zaleje wszystkie dziedziny internetowej aktywności.

 Co może zmienić Google Wave - konsekwencje małej fali i zbyt wysokiej?

Patrząc na dotychczasowy odzew wciąż jeszcze testowanej aplikacji Google Wave można śmiało wysnuć wniosek że zmieni się wszystko. Przy czym nie koniecznie będą to zmiany które dotkną końcowego odbiorcę - czytelnika, przede wszystkim dotyczyć będzie to aktywnych internautów współtworzących na co dzień internetową informację. To dla nich jest to narzędzie.

Przede wszystkim Wave umożliwia pracę zespołową setkom tych którym dotychczas z różnych względów się nie chciało łączyć w grupy. Dzięki Google Wave proces łączenia i kolaboracji staje się czymś naturalnym i niewymagającym dodatkowego wysiłku. Grono pracujących nie jest też gronem zamkniętym co sprawia że nawet nie znając odpowiednich osób możemy liczyć że nam pomogą.

Małą fala Google Wave zapewne skończy się niedługo wraz z dopuszczeniem wszystkich chętnych do możliwości korzystania z tej aplikacji. Zniknie czar wyjątkowości który pozwalał czuć się tysiącom internautów testujących to narzędzie wybranymi. Zniknie też ich zapał do szerzenia dobrego słowa o Google Wave.A tym samym fala dotknie tylko grupki najbardziej zainteresowanych.

Duża fala ma szanse porwać wszystkich. Zamiast pisać zwykłego posta w blogu wyślemy do grupki mailingowej otwarty dokument, który oni uzupełnią i prześlą dalej do swoich znajomych. Dokument będzie żył i zyskiwał z każdym kliknięciem i stukiem klawiatury nową jakość. Nowi czytelnicy z każdym opublikowaniem zasilą nasze konto. Dotychczasowe platformy społecznościowe staną się tylko rzadko odwiedzanym archiwum dla naszych wersji początkowych.

Duża fala może zmienić zupełnie krajobraz sieci Web 2.0.Google Wave ma szanse stać się ostatnim wyraźnym krokiem w historii rozwoju sieci 2.0. Wypełniającym szczelnie dotychczasowe luki i stawiającym przed kolejnymi rozwiązaniami wysoko zawieszoną poprzeczkę do przeskoczenia.

Co po Google Wave?

Gdy powstawała sława wyszukiwarki Google wszyscy byliśmy zafascynowani historią dwóch studentów pracujących w garażu. Przynajmniej ja marzyłem by mój garaż również kiedyś stał się równie sławny. Dziś na bazie tego mitu próbuje się tworzyć kampanie antygooglowe. Przedstawiając potężną już korporację Google jako monopolistę i zagrożenie równe hegemoni Microsoftu. Jest w tym dużo prawdy i być może byłoby to skuteczne gdyby nie fakt że za atakiem stoją firmy które istniały na długo przed powstanie pierwszej wersji algorytmu wyszukiwarki Google i widząc i czytając kolejne ich doniesienia o zagrożeniu ze strony Google mam wrażenie jakby ktoś komu odjechał pociąg próbował go za wszelką cenę zdalnie wykoleić by spokojnie moc na jego miejsce na torach wskoczyć.

Mam nadzieję że zamiast gry polegającej na doczepianiu łatek w ramach wolnej konkurencji jakiś przez nikogo na razie nie znany garaż dostanie swoją szansę na sławę dzięki temu że zaproponuje równie rewolucyjne rozwiązanie jak w swoim czasie proponowało Google. Póki co w ramach pocieszenia zadowolę się Google Wave...

Komentarze (8)
Dewaluacja internetu Wilkołak: Część trzecia
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Ankieta
W co najlepiej inwestować?
Najlepsze jest inwestowanie w Akcje
Najlepsze jest inwestowanie w Surowce
Najlepsze jest inwestowanie w Obligacje
Najlepsze jest inwestowanie w Wiedzę
Najlepsze jest inwestowanie w Żąłądek
Najlepsze jest inwestowanie we własną działalność
Najlepiej nie inwestować
Najlepsze jest inwestowanie w Waluty
Najlepsze jest inwestowanie w Ziemię
Najlepsze jest inwestowanie w Sztukę

 UWAGA!

Treści przedstawione we wpisach najlepszego blogu o inwestowaniu na giełdzie są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor najlepszego blogu o inwestowaniu na giełdzie nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie zamieszczonych na tym blogu artykułów i wpisów, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie wpisów niniejszego blogu o giełdzie.

 

Polecam kategorie Inwestowanie jako zgodną z obecną tematyką tego bloga jak również kategorię Gospodarka blisko z ta tematyką związaną, ciekawe rzeczy znajdziecie również w innych kategoriach ale gdy w grę wchodzi najlepszy blog o inwestowaniu na giełdzie te dwa tematy są najistotniejsze.
Najnowsze komentarze
2014-04-01 12:38
Gosienka776677:
W odpowiedzi na komentarze
Pozdrawiam serdecznie :)
2014-02-03 20:56
klimatyzacja:
W odpowiedzi na komentarze
fakt giełda to taka ruletka, ze czasami ciężko coś powiedzieć na pewno, wystarczy jeden ruch[...]
2014-01-31 16:24
mojeopinie:
W odpowiedzi na komentarze
Szukam informacji na temat inwestowania na giełdzie, tutaj na bblog jest sporo dobrych blogów[...]
2014-01-15 14:55
doniaa90:
Kolejna sprzedaż w portfelu
suchar z tym komentarzem że czas na inwestowanie na giełdzie się kończy. On się nigdy nie[...]
2014-01-15 14:53
doniaa90:
W odpowiedzi na komentarze
Wow, a jednak się autor pojawił! Szczerze powiem, że były o to zakłady w komentarzach :) Miłe[...]
O mnie
MM
PAN srebrnooka i jego inwestowanie na giełdzie