Przed przeczytaniem drugiej części historii o wilkołaku zapoznaj się z prologiem prawdziwej historii o wilkołaku oraz częścią pierwszą: Śniade oblicze w kałuży
Wilkołak: Część druga.
Co kryje winda?
Widząc policyjnego koguta szybko zjechałem na autobusową wysepkę i przygotowywałem się na tłumaczenie.
-Dzień dobry! - niski mocny głos dobiegł po chwili przez uchylone okno - Prawo jazdy i dowód osobisty. Proszę!
-Dzień dobry! - odpowiedziałem i lewą ręką podałem przygotowane wcześniej dokumenty.
Policjant przyjrzał się zdjęciom na dokumentach i jeszcze raz uważnie zlustrował moją twarz.
- Strasznie Pan blady. Dobrze się Pan czuje?
- Nie za bardzo - odpowiedziałem szczerze i siląc się na uśmiech dodałem - Kolejna podwójna warta w pracy.
- Rozumiem - Uśmiechnął się, oddał dokumenty i na odchodne rzekł - Proszę włączyć światła i się porządnie wyspać w domu. Do Widzenia.
- Do Widzenia - odpowiedziałem i wkurzony na siebie przekręciłem włącznik świateł i uruchomiłem silnik.
Trochę zbyt mocno naciskając gaz, z piskiem wyjechałem na drogę, klnąc pod nosem na swoje roztargnienie.
Zaledwie minutę później byłem już na swoim miejscu parkingowym przed blokiem. Na szczęście było zbyt wcześnie dla miejscowej straży sąsiedzkiej i nieniepokojony wcibskimi pytaniami i ciekawskim wzrokiem sąsiadów szybkim krokiem wkroczyłem na klatkę i nacisnąłem przycisk przywołujący windę. Gdy drzwi windy się otwarły, przywitała mnie szerokim uśmiechem Kaśka.
- Jesteś wreszcie. Właśnie szłam sprawdzić drogę do twojej pracy. Gdzieś ty tyle był?
- Zasie... - nie zdążyłem dokończyć, smakując jej usta.
- Jak i z ust pachnie, koniecznie umyj zęby od razu jak wejdziesz do domu. Ja jak już jestem na codzie pójdę upić kilka świeżych bułek na śniadanie. Do zobaczenia a pół godzinki - rzuciła na odchodne zostawiając mnie przed zamkniętymi drzwiami windy.
Ponownie wcisnąłem przycisk by ją przyzwać. Że niby ja mam nieświeży oddech. Ciekawe ile ona papierosów wypaliła zanim mnie spotkała. Złośliwie myśli krążyły mi po głowie aż do przyjazdu windy. Kto jeszcze wstaje u nas w bloku tak wcześnie. Drzwi się rozsunęły i ujrzałem odpowiedź. No ładnie teraz dopiero mam przechlapane.
- Magda! Nie wiedziałem że masz tu znajomych? - I się zacznie,pomyślałem...



